Dom wolnostojacy, 8 pokoi, dużo zieleni w otoczeniu, 300m od morza, pokoje 2, 3, 4 osobowe.
Czynny od maja do konca września.
"Kwatera "Pod Modrzewiami", ul. Piaskowa 5 w Chłapowie, właścicielka Małgorzata Łukowska - to nieotynkowany 1-piętrowy dom z lat 70., w który roztropna właścicielka nie inwestuje praktycznie nic, bo po co, skoro co roku letnicy i tak przyjadą. Może nie ci sami, ale na pewno ktoś się nabierze. Na podwórku ledwo mieszczą się samochody przyjezdnych. Zdjęcie pokazywane w portalach daje złudzenie większego terenu, podczas gdy podwórko jest niewielkie. Oferowany w internecie plac zabaw dla dzieci nie istnieje, jest jedynie rozkiwana, stara drewniana huśtawka, którą w lipcu 2011 naprawił dziadek jednego z goszczących na kwaterze dzieci. Obok huśtawki stary blaszany grill na trójnogu. To wszystko jeśli chodzi o rozrywkę outdoorową oferowaną na kwaterze. Aha - można jeszcze posiedzieć na plastikowym krzesełku za domem i popatrzeć jak schną ręczniki na sznurku. Pokoje ciasne, urządzone po kosztach absolutnie minimalnych, standard niski. W łazience papier toaletowy "ścierny", brak nawet szmaty do podłogi. Świetlica to hol wejściowy, kilka starych foteli i krzeseł nie od pary, 30-letni stolik kiedyś na wysoki połysk plus nieduży telewizor z nieopłaconym abonamentem. Obok telewizora lodówka pamiętająca lot Gagarina w kosmos. Właścicielka oferuje letnikom korzystanie z dawnej "stołówki", gdzie można sobie coś samodzielnie ugotować. Istotnie, dwa domy dalej stoi nieużywany, stary budynek, tam w kuchni obitej starym bladozielonym gumoleum można coś sobie upichcić na zapaćkanej kuchence gazowej (butla), ale trzeba mieć ze sobą wszystkie potrzebne akcesoria. Na miejscu nie ma nic, parę starych poobijanych sprzętów, z których nie miałam odwagi korzystać, tu u ówdzie zdechła mucha walająca się na podłodze, kapsel czy zardzewiała łyżka. Pani właścicielka pojawia się co jakiś czas, asertywna i ogólnie zaskoczona zdziwieniem i oczekiwaniami letników. W niedalekiej odległości od kwatery, przy ul. Władysławowskiej róg Żeromskiego ulokował się gigantyczny namiot imprezowy piwa Lech i Radia dla Ciebie, w związku z tym w wakacje codziennie od godziny 22:00 do mniej więcej 2:00 w nocy do okien dochodzi dyskotekowa młócka. Zalecam zabranie ze sobą stoperów do uszu. Plaża wąska i nabita ludźmi, zejście nr 12 na plażę jest bardzo blisko, 5 minut spacerem od kwatery. Dojazd do Władysławowa, Helu i dalej wymaga świętej cierpliwości, od rana do wieczora korki bez względu na pogodę. Podsumowując - kwatery przy Piaskowej 5 w Chłapowie nie polecam, są tysiące o niebo lepszych miejsc nad polskim morzem. Może inni turyści odwiedzający tę kwaterę mają dobrą opinię, recenzje zamieszczone na tym portalu są sprzed 5-6 lat, więc trudno je uznać za aktualne i miarodajne. Opinia w stylu "Chłapowo jest the best" nie ma żadnej wartości i nic nie wnosi. "
Niezadowolony Letnik
2011-08-17
Na terenie obiektu:
Wyposażenie pokoi:
Inne: